Obalamy 7 mitów na temat wychowywania dzieci

obalamy 7 mitów

Pamiętacie kiedy dowiedzieliście się, że zostaniecie rodzicami? Zapewne ze wszystkich stron zaczęły płynąć  dobre rady. Babcia wiedziała, co powinna jeść kobieta w ciąży, koleżanki i koledzy pomagały Wam wybrać imię, a przypadkowo spotkani w sklepie czy urzędzie ludzie chętnie dzielili się z Wami radami dotyczącymi wychowania. Niestety duża część tych wskazówek to mity, które krążą wśród rodziców, ale nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości. Czujecie się zagubieni w świecie tych rad? Przeczytajcie mój tekst, w którym obalamy 7 mitów na temat wychowania dzieci. Powiem Wam,  które z nich są całkowicie zmyślone – mówi Nam Marta Hejenkowska, Psycholog w Centrum Terapii Sensuo.

1. Jeśli wasze dziecko nie jest uśmiechnięte, coś jest nie tak!

To oczywiście mit. Szczęście to jedna z najważniejszych wartości w naszej kulturze, dlatego tak bardzo zależy Nam, by dzieci od rana do wieczora chodziły z uśmiechniętymi buziami. Pamiętajcie jednak o tym, że dziecko jest człowiekiem i – tak samo jak dorosły – ma wahania nastroju. To nienaturalne, by być ciągle radosnym, a gorsze samopoczucie malucha wcale nie musi oznaczać czegoś złego. Jeśli jednak widzicie, że dziecko od dłuższego czasu jest smutne, zgaszone i apatyczne musicie skontaktować się ze specjalistą. Depresja to schorzenie, które nie omija nawet najmłodszych, dlatego warto wnikliwie obserwować zachowanie dziecka.

2.Rodzice nie powinni mówić dzieciom „nie”

Mit. Bezstresowe wychowanie, które cieszyło się tak wielką popularnością jeszcze kilka lat temu, teraz odchodzi w niepamięć. Wasze dziecko potrzebuje jasno wytyczonych granic, które ułatwią wychowanie, a jemu poznawanie świata i zasad nim rządzących. Starajcie się jednak  uzasadniać wszelkie ograniczenia i nie używajcie ostrego tonu. Wasze dziecko na pewno nie odczuje odmowy jako wrogiego nastawienia – podsumowuje mit Marta Hejenkowska.

3. Dobro dziecka zawsze jest na pierwszym miejscu

Podam Wam przykład – przed każdym lotem stewardessa przypomina, by w razie niebezpieczeństwa najpierw nałożyć maskę tlenową sobie, a dopiero później dziecku! Wiecie dlaczego tak jest? Jeśli nie zadbacie o własne potrzeby, nie będziecie w stanie pomóc innym. Ta zasada sprawdza się nie tylko w sytuacjach zagrożenia życia, ale również na co dzień.

Wielu rodziców koncentruje całą swoją uwagę na potomku, ignorując własne samopoczucie i potrzeby. To błąd – dziecko szybko przejmie „władzę” nad całą rodziną i pozbawi was prawa głosu. Rodzice powinni stać na czele rodziny, aby dziecko miało poczucie bezpieczeństwa i wiedziało, że mama i tata nad nim czuwają. Dobro najmłodszych jest ważne, ale nie warto przesadzać i całkowicie zapominać o sobie.

4. Im głośniej krzyczysz, tym większe szanse, że dziecko cię wysłucha – mit!

Wciąż próbujesz przekrzyczeć potomka, by pokazać mu, kto tu rządzi? W krótkiej perspektywie ta strategia może się sprawdzić, bo będzie on przestraszony i zrobi to, o co prosiliście. Jednak na dłuższą metę, krzyk i groźby nie odniosą pożądanego skutku. Jeśli nie wytłumaczycie dziecku, dlaczego chcecie, by zachowało się w określony sposób, nigdy nie zmieni nastawienia. Być może będzie wykonywać Wasze polecenia, ale nie będzie wiedziało, dlaczego taki sposób zachowania jest prawidłowy. A dobre wychowanie to właśnie uświadomienie dziecku tego, co jest dobre, a co złe.

obalamy 7 mitów

5. W dzisiejszych czasach dzieci potrzebują ciągłej ochrony

Musicie mieć dziecko ciągle na oku? To prawda – żyjemy w świecie, w którym przemoc jest na porządku dziennym. Codziennie słyszymy mrożące krew w żyłach informacje i dlatego zaczynamy podejrzliwie traktować każdą obcą osobę. O ile zdrowy rozsądek jest wskazany, o tyle ciągły strach, nadopiekuńczość i nieufność – niekoniecznie – podkreśla Marta Hejenkowska.

Wasz maluch potrzebuje wolności i swobody, by móc się normalnie rozwijać. Jeśli będziecie go kontrolować na każdym kroku, wasze dziecko nie będzie w stanie samodzielnie odkrywać świata i uczyć się na własnych błędach. Rozmawiajcie z dzieckiem o bezpieczeństwie, uczcie je odpowiednich zachowań, ale pozwólcie mu również na wyrwanie się spod rodzicielskiego klosza.

6. Dzieci nigdy nie powinny widzieć kłótni rodziców

Mamy błędne wyobrażenie, że oddalając dzieci od naszych konfliktów, chronimy je przed niepotrzebnymi złymi emocjami. Rzeczywistość jest jednak inna. Po pierwsze, większość z nas pamięta z dzieciństwa kłótnie rodziców – oni również starali się, by nikt ich nie usłyszał. Bardzo trudno odseparować się od dziecka, by nie było w stanie usłyszeć podniesionego tonu rodziców. Po drugie, nawet jeśli maluch nie był świadkiem kłótni, podświadomie wyczuwa złą atmosferę w domu i przejmuje się tym, co się dzieje między jego ukochanymi rodzicami. Po trzecie, konflikty i kłótnie są stałym elementem naszego życia i nie zawsze są złe.

Awantura to jeden ze sposobów na wyrażenie emocji – nie jest to najlepsza metoda, ale i tak lepsza niż duszenie negatywnych uczuć w sobie. Jeśli opanujecie sztukę kulturalnej kłótni i rozwiązywania problemów w atmosferze wzajemnego szacunku, nauczycie dzieci, jak radzić sobie z konfliktami. A to bezcenna wiedza dla każdego człowieka, również tego małego.

7. Wszystkie dzieci należy traktować tak samo

To błędne przeświadczenie na temat wychowania wynika z nierozróżniania dwóch pojęć – sprawiedliwe to nie to samo, co jednakowe traktowanie. To zupełnie normalne, że twoje starsze dziecko ma inne obowiązki i większą odpowiedzialność. Poza tym należy pamiętać, że każde dziecko ma inne potrzeby i temperament. Jednakowe traktowanie w wielu przypadkach może wyrządzić więcej szkód niż korzyści, dlatego obserwujcie dzieci i starajcie się wypracować najlepsze metody traktowania każdego z nich jako indywidualnych jednostek.

Chcesz być na bieżąco?!

Już dziś polub Nasz profil na Facebook.com!

Zobacz inne Nasze wpisy!

Już teraz zajrzyj na naszego Bloga