Integracja Sensoryczna – O co w tym chodzi ?

Integracja Sensoryczna Sensuo
Nasze terapeutki często mierzą się z pytaniem: o co w ogóle chodzi, czym jest, a czym Integracja Sensoryczna nie jest! Na czym polega i jak prawidłowo prowadzić terapię? Postanowiliśmy Wam pomóc w znalezieniu odpowiedzi na te pytania. Doskonale odpowiada na te zagadnienia wywiad z Małgorzatą Kargą – uznaną terapeutką i instruktorką integracji sensorycznej.  Poniżej kilka fragmentów z wypowiedzi, a pełny wywiad do pobrania na dole strony!

Alergia na bodźce, czyli czym jest Integracja Sensoryczna?!

Dzieci z zaburzeniem przetwarzania sensorycznego mają swoistą alergię układu nerwowego na bodźce, potrzebują do funkcjonowania oraz rozwoju odpowiedniego środowiska i specyficznych bodźców sensorycznych, będących dietetycznym pokarmem dla mózgu. Dlaczego zatem jesteśmy otwarci na zmiany w diecie pokarmowej dziecka, a już nie w diecie sensorycznej? Integracja sensoryczna to sposób, w jaki wykorzystujemy odbierane bodźce do celowego działania. Jest to proces neurofizjologiczny zachodzący w naszym ciele. Metoda integracji sensorycznej (ang. Sensory Integration – SI) to koncepcja diagnostyczno-terapeutyczna stworzona w latach 60. XX w. przez dr Jean A. Ayres, pierwotnie dla dzieci z trudnościami w nauce.

Na czym polegają zaburzenia integracji sensorycznej?

Zaburzenia integracji sensorycznej, zwane obecnie zaburzeniem przetwarzania sensorycznego (ang. SensoryProcessing Disorder – SPD), polegają na nieefektywnym przetwarzaniu bodźców przez układ nerwowy. W konsekwencji dochodzi do nieadekwatnej reakcji na bodziec, np. niemożność usłyszenia i zrozumienia głosu nauczyciela w szumie grupy czy klasy, zaburzona koncentracja uwagi, problemy manualne. W miarę upływu lat zauważono, że zaburzenie przetwarzania sensorycznego współwystępuje u pacjentów z różnymi jednostkami chorobowymi. Obecnie Integracja sensoryczna stosowana jest również w procesie usprawniania osób m.in. ze spektrum autyzmu, zespołem FAS (alkoholowym zespołem płodowym), niepełnosprawnością intelektualną, chorobami genetycznymi, z chorobami neurologicznymi, osób z ADHD wraz ze współwystępującym SPD.

Jak wygląda diagnoza SI? Kiedy należy ją przeprowadzić?

Obserwację procesów SI powinno się przeprowadzić, kiedy występują niepokojące objawy, niezależnie od wieku (od niemowlęctwa do starości). W aspekcie dzieci w wieku szkolnym każdy problem z koncentracją uwagi i trudnościami w nauce powinien być powodem do kontrolnego badania SI. Procesy SI są dla mózgu jak fundament dla domu. Tak jak niestabilne lub nieprawidłowe fundamenty powodują wady konstrukcji domu, tak nieefektywne przetwarzanie sensoryczne zaburza funkcjonowanie mózgu. Obserwacja procesów SI, czyli tzw. diagnoza SI, składa się z wywiadu z rodzicami/opiekunami przeprowadzanego bez obecności dziecka oraz jednego–dwóch spotkań obserwacji spontanicznej i ukierunkowanej aktywności dziecka przeplatanych próbami zadaniowymi z wykorzystaniem arkuszy diagnostycznych. W zależności od poczucia bezpieczeństwa malucha w trakcie diagnozy rodzic jest obecny lub nie. W przypadku dzieci małych i lękowych obecność rodzica jest obowiązkowa. Tylko w warunkach stwarzających poczucie bezpieczeństwa możliwa jest wiarygodna diagnoza procesów SI. Niektóre dzieci potrzebują więcej czasu niż inne na oswojenie się z nową sytuacją i osobą diagnozującą. W efekcie całkowite badanie może trwać od półtorej do trzech godzin. Ma ono na celu ocenę funkcjonowania dziecka w takich sferach jak:
– przetwarzanie wrażeń somatosensorycznych (dotyk i propriocepcja, czyli inaczej kinestezja – zmysł orientacji ułożenia i ruchów własnego ciała),
– przetwarzanie wrażeń przedsionkowych (orientacja przestrzeni i ciała w przestrzeni),
– koordynacja oko–ręka,
– planowanie ruchu (praksja),
– percepcja wzrokowa.

Jak długo powinna trwać terapia?

Czas trwania terapii SI zależy od dziecka i jego problemów. Ubolewam, że w Polsce terapia SI odbywa się zwykle tylko raz w tygodniu lub rzadziej. Doświadczenia amerykańskich terapeutów z SPD Foundation w Denver pod kierownictwem dr Lucy Jane Miller jednoznacznie wskazują, że dla rozwoju dziecka korzystniejsza jest intensywna terapia przez 30 sesji.  Uznaje się to za realne minimum (3–5 razy w tygodniu po 60 min) i ewentualna przerwa na 3–9 miesięcy (w tym czasie stosowanie jedynie „diety sensorycznej” i zaleconych ćwiczeń w programie domowym). Takie podejście będzie zdecydowanie lepsze,  niż te same 30 sesji rozłożonych w dłuższym czasie przy częstotliwości spotkań raz w tygodniu. I nie chodzi tu tylko o szybsze postępy w krótszym czasie, ale o fakt, że w trakcie tych 30 sesji dziecko robi większe postępy. Liczba sesji ta sama, a osiągnięte efekty większe. Cykl 30 sesji to minimum – w zależności od konkretnego zaburzenia może zaistnieć potrzeba powtórzenia go raz lub dwa.

Czym jest dieta sensoryczna?

Mimo że bezpośrednia terapia jest najważniejszym elementem procesu zmiany, wprowadzenie zindywidualizowanej „diety sensorycznej” może pomóc zaspokoić część potrzeb zmysłowych dziecka. Dieta sensoryczna to regularne aktywności sensomotoryczne wplatane w codzienne czynności. Mózg, jak układ pokarmowy, potrzebuje „pokarmu” dostarczanego w regularnych posiłkach. W przypadku diety sensorycznej są to aktywności sensomotoryczne, które dostarczają układowi nerwowemu bodźców potrzebnych do funkcjonowania. Takich aktywności jest bardzo wiele, ale zawsze powinny być dostosowane do konkretnego zaburzenia – np. ćwiczenia oporowe, podskoki na trampolinie, podskoki na piłce, zabawy na dysku sensorycznym czy wibrujące długopisy. Dlatego wprowadzenie diety powinno obejmować wszystkie pory dnia, a szczególnie czas spędzany w szkole i domu. Korzystnie na efekty terapii mogą też wpłynąć zmiany w otoczeniu, których mogą dokonać rodzic i nauczyciel. Aby odnieść optymalny skutek, dieta powinna być zaprojektowana przez terapeutę we współpracy z rodziną. Dlatego też, powinna zostać ułożona z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb sensorycznych. Dzięki temu dziecko korzystałoby ze stymulacji sensorycznej w sposób zsynchronizowany z całym procesem terapeutycznym.

Jakie mogą być skutki źle prowadzonej terapii?

Najczęstsze skutki źle prowadzonej terapii to długotrwała dezorganizacja zachowania, manifestująca się m.in. rozdrażnieniem, zwiększeniem nadpobudliwości, zaburzeniem snu, zwiększoną impulsywnością. Szczególną ostrożność należy zachować u pacjentów z uszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego. Osoba bez przygotowania w zakresie SI nie powinna prowadzić żadnych zajęć na sprzęcie SI. W efekcie brak wiedzy i nieodpowiednia stymulacja mogą zwiększać np. liczbę ataków padaczki, wzmacniać autostymulacje czy nasilać patologiczne wzorce ruchowe. Niestety znane mi są przypadki ośrodków i terapeutów, którzy, nie mając uprawnień, prowadzą terapię SI czy stymulację sensoryczną. W ten sposób nieodpowiedzialnie narażają dzieci lub wręcz im szkodzą.

[dt_sc_separator horizontal_type=”single-line”]

Autor wywiadu – Agnieszka Mieszała, „Miesięcznik Dyrektora Szkoły”, styczeń 2014 r.

Małgorzata Karga – Magister rehabilitacji ruchowej (1993 r.), wykwalifikowany nauczyciel w doświadczeniem pracy w szkole. Tera-peuta integracji sensorycznej (1994 r.) i metody NdT-Bobath Baby (1995 r., 1997 r., 1998 r.). W 2000 r. odbyła staż z zakresu integracji sensorycznej w Bostonie. Ukończyła też wiele kursów w zakresie treningów słuchowych: Zintegrowane Treningi Słuchowe (denver 2010 r., Cambridge 2011 r.), metoda Tomatisa (2011 r.), amerykański Program Słuchowy (2012 r.), metoda Warnkego (2013 r.). Od 2002 r. instruktor Si – organizuje i prowadzi szkole-nia w zakresie Si oraz pierwsze w Polsce Centrum integracji Sensorycznej. Centrum oferuje terapię Si w połączeniu ze Zintegrowanymi Treningami Słuchowymi. Dzięki stałym kontaktom ze specjalistami z US’a (kolebki integracji sensorycznej) wprowadza do Polski nowości w zakresie Si. Założycielka i prezes Polskiego Towarzystwa inte-gracji Sensorycznej (2005–2010 r

Leave a Comment